sobota, 15 marca 2014

Samokrytyka polskich reprezentantów po mistrzostwach Europy

Poprzedni Puchar świata
Moim celem był awans do Pucharu Świata, dlatego uzyskane miejsce przed turniejem wziąłbym w ciemno. Dobry start sprawia jednak, że czuje lekki niedosyt. W drugiej połowie turnieju grało mi się trudniej i nie miałem za bardzo realnych szans na dołożenie jeszcze jednego „plusa”. Zagrałem kilka ciekawych partii, miałem okazję pokazać dobre przygotowanie debiutowe, szczególnie w partii z Laznicką. Szczególnie jednak cenię wygraną z Fedoseevem, bo wg. mnie jest to najbardziej utalentowany obecnie junior i niebawem spokojnie przekroczy kolejne progi rankingowe. Reasumując, awans do PŚ, odkucie się po Wijk, dobry wynik rankingowy na niezłym dystansie powodują, że start uznaje za udany.
Więcej ocen znajdziesz klikając ten link: http://wiadomosci.chessbrains.pl/2014/03/15/komentarze-po-ime/

Komentarz Szacharni:
Muszę się przyznać, że pierwszy raz spotkałem się z publiczną samooceną reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy i to tak szybko. Co prawda, juniorów do głosu nie dopuszczono, ale i tak to jest bardzo ciekawe. Zgodne z kibicowską przyśpiewką "Polacy - nic się nie stało".
Szczególnie "wyczerpujące" są oceny Włodzimierza Schmidta (wiceprezes d/s sportowych) i Tomasza Delegi (prezes). 
Drobny kroczek w prawidłowym kierunku został jednak zrobiony, choć nikt nie wspomniał słowem, co dalej robić, by to zmienić.