środa, 5 października 2016

Zwidy Świcia, ale żeby od razu wyzywać od nieuków! Czyżby jakieś kompleksy wobec "blogera z Pabianic"?

Każdy widzi to, co chce widzieć!!
Z pewnym niedowierzaniem przeczytałem post Waldemara Świcia byłego dobrego, łódzkiego szachisty i trenera. Na swoim blogu zaczął się pastwić nad tytułem mojego posta "Nowe szachy po rosyjsku!! Paweł Teclaf w debiucie wziął figurę i dał radę ... zremisować!!". Wręcz stwierdził, że obraziłem naszego juniora!
Patrzę na ten tytuł, czytam jeszcze raz i nijak nie mogę się tego dopatrzyć! Były, dobry zawodniku i trenerze - każdy tytuł czegokolwiek ma jedno, jedyne zadanie - zwrócić uwagę na treść. Partia była bardzo ciekawa i ostra (takie lubię!). Dzięki mojemu anonsowi na "Szacharni" oglądano ją kilkaset razy. Ani słowem nie napisałem, że Teclaf grał źle, że się gdzieś pomylił, że coś tam, coś tam. Wykrzyknik i znak zapytania na końcu tytułu (to Świć winien wiedzieć) oznacza, że coś jest interesujące, ciekawe. W tekście partii nie ma ani jednego komentarza.
Grę Pawła Teclafa obserwuję od 2011 roku. Świadczą o tym posty na jego temat (14 - można sprawdzić po lewej stronie bloga). Wszystkie odnotowują jego sukcesy w Polsce i "okolicy". Czyżby Świciowi zaczęło się wydawać, że mi się pomieszało w głowie i nagle, ni stąd, ni zowąd zacząłem juniora obrażać? Nie jestem lekarzem, ale to się jakoś nazywa!
Jeśli chodzi o moje nieuctwo szachowe, to pełna zgoda. Jednak, jak to stwierdzenie świadczy o Waldemarze Świciu - słynnym trenerze MASzach? Po nieuku Długoszu przejął mistrzynię Polski juniorek do lat 14, która już nigdy takiego osiągnięcia nie powtórzyła, nie mówiąc o jakichkolwiek postępach. Dzieci aktualnie prowadzone w Pabianickim Towarzystwie Cyklistów przez Świcia nie grają w żadnych rozgrywkach szczebla centralnego!
I na koniec - doszukiwanie się przez Waldemara Świcia w tytule posta jakiejkolwiek "oceny pozycji po kilku posunięciach" jest, aż trudno mi znaleźć określenia. Każdy widzi to, co chce widzieć! No cóż, wiek robi swoje.
Życzę zdrowia!!
Do komentarzy na FB nie będę się ustosunkowywał, bo to zwykłe "kłapanie dziobem" i szkoda czasu.