wtorek, 5 lipca 2011

Pan Andrzej Filipowicz prostuje moją informację o mistrzostwach świata juniorów

Andrzej Filipowicz (sędzia gł. mistrzostw świata
w blitza) udziela wywiadu rosyjskim mediom
Dostałem emaila od Pana Andrzeja Filipowicza o następującej treści:
Witam!
Informacja dotycząca MŚ 8-20 lat jest nieścisła. Rozdział na dwie grupy,
postulowany od kilku lat nastąpi w 2014 roku.
Niższe grupy wiekowe 8-10-12 lat będą grały w okresie 1-16 sierpnia, w tym
samym terminie co MŚ juniorów do 20 lat,
natomiast grupy 14-16-18 lat w dniach 16-31 października.

Serdecznie dziękuję za sprostowanie. Nie jestem "specjalistą" od języka angielskiego i musiałem coś "pokręcić". Konkludując, najmłodsi juniorzy grać będą z najstarszymi - niekoniecznie w jednym miejscu. Średni zagrają w październiku. Jeszcze raz dziękuję za pomoc.



FIDE postanowiło "rozbić" mistrzostwa świata juniorów

W związku z dużym zainteresowaniem mistrzostwami świata juniorów (U8 ... U18) Międzynarodowa Federacja Szachowa od 2014 roku postanowiła podzielić ten turniej - moloch na dwie części. Młodsze grupy (U8, U10 i U12) grać będą osobno w ścisłym terminie 1-16 sierpnia. Starsi (U14, U16 i U18) walczyć będą w październiku od 16 do 31. Ostatni termin dotyczy również mistrzostw świata do lat 20. Czy będzie lepiej, pokaże życie, ale na wstępie mam już uwagi.
Wyeliminuje to młodzież z grup U14, U16 i U18 ze startu w mistrzostwach świata do lat 20. Po co łączyć te turnieje (terminowo), wie tylko FIDE. Mistrzostwa nie muszą być rozgrywane w jednym miejscu.
Z punktu widzenia dobrego trenera, który uczy dzieci w młodszej i starszej grupie, dojdzie do dodatkowego wyjazdu (koszty) być może z jednego końca świata na drugi. 

Iwanchuk to Iwanchuk!

Nieczęsto polscy szachiści grają z zawodnikami tej klasy, co Iwanchuk. Gdy uważnie przejrzycie tę partię, to dojdziecie do wniosku, że ukraiński arcymistrz wygrał ją minimalnym nakładem sił. Czarne nawet nie "skorzystały" z szansy na remis. A chyba był taki moment.

Rybce i Rajlichowi nie odpuszczają na całym świecie (nawet satyrycy)

Autor: Jose Diaz

Kojarzenie czwartej rundy Otwartych mistrzostw Paryża [w nawiasach - punkty]

Christophe Sochacki - czyżby miał polskie korzenie?

1[3]PANCHANATHAN Magesh Chandran2556 ARUN PRASAD S.2489[3]
2[3]SOCHACKI Christophe2358 FEDORCHUK Sergey A.2618[2,5]
3[2,5]ARNOLD Marc T2445 ZYSK Robert2437[2,5]
4[2]DAVID Alberto2609 FAYARD Alain2219[2]
5[2]DOURERASSOU Jonathan2413 FELGAER Ruben2573[2]
6[2]LARSEN Karsten2323 GULIYEV Namig2549[2]
7[2]SHCHEKACHEV Andrei2537 BAJARANI Ulvi2424[2]
8[2]GRIFFITHS Ryan Rhys2301 SETHURAMAN S.p.2529[2]
9[2]KALEGIN Evgenij2477 MADEIRA Wagner Martins2210[2]
10[1,5]WIRIG Anthony2510 DAURELLE Herve2261[1,5]

Polacy walczą w lidze greckiej - bez rewelacji


1 runda
- GM Bartel Mateusz 2608-GM Nikolaidis Ioannis 2544 1 – 0
- Barbageorgopoulou Despina 1752-WGM Zawadzka Jolanta 2400 0 – 1
- GM Kempinski Robert 2593-GM Istratescu Andrei 2623 ½ – ½
- FM Gogolis Alexandros 2268-GM Antoniewski Rafał 2598 0 – 1
2 runda
- WGM Zawadzka Jolanta 2400-WGM Berzina Ilze 2318 0 – 1
- GM Antoniewski Rafał 2598-IM Managadze Nikoloz 2463 1 – 0
- Koukoufikis Alexandros 2258-GM Kempinski Robert 2593 0 – 1
- Tepelenis Nikolaos 2172-GM Bartel Mateusz 2608 0 – 1
3 runda
- WGM Videnova Iva 2345-WGM Zawadzka Jolanta 2400 1 – 0
- GM Ivanchuk Vassily 2776-GM Kempinski Robert 2593 1 – 0
- GM Antoniewski Rafal 2598-GM Antic Dejan 2486 ½ – ½
- GM Bartel Mateusz 2608-GM Bologan Viktor 2678 ½ – ½

Porucznik Colombo (Peter Falk) grał w szachy

Peter Falk i Yasser Seirawan

Wiktor Korcznoj i Peter Falk
Na portalu "Chessbase" znalazłem kilka ciekawostek dotyczących niedawno zmarłego Petera Falka (16.09.1927 - 23.06.2011) - nieodżałowanego, serialowego porucznika Colombo. Okazuje się, że słynny hollywoodzki aktor namiętnie grał w szachy. Utrzymywał kontakty z wieloma znaczącymi szachistami m.in. z Yasserem Seirawanem i Wiktorem Korcznojem. Więcej szczegółów znajdziecie w artykule Chessbase: http://www.chessbase.com/newsdetail.asp?newsid=7340

Cenna wygrana Marcela Kanarka w Krakowie


Chwalić się trzeba, ale z głową!

Zaintrygował mnie bardzo tekst Pani Doroty Rzepeckiej, który ukazał się na stronie PZSzach (link:  http://pzszach.org.pl/index.php?idm2=39&idn=1318). Oto fragment: "VI Międzynarodowym Turnieju Polonii Wrocław (4-10 lipca), który cieszy się niezmiennie ogromnym zainteresowaniem szachistów z całego świata. W zeszłym roku wzięło w nim udział w sumie kilkuset zawodników, którzy stolicę Dolnego Śląska opuszczali w znakomitych humorach, zachwyceni urokami miasta "
Ciut, ciut wysiliłem swój intelekt i policzyłem. W trzech turniejach Polonii Wrocław startuje łącznie 83. zawodników w tym 3. (słownie: trzech) z zagranicy. Małaniuka i Shkapenkę można prawie traktować, jak tubylców - stale u nas przebywają. Pozostaje John White z USA (elo 1925) i on jest dla Pani Rzepeckiej "całym światem".
Porównując liczby Pani Rzepeckiej i aktualną frekwencję, nie trzeba być wielkim analitykiem, by stwierdzić, że turniej we Wrocławiu chyli się ku upadkowi (choć oczywiście tego mu nie życzę). Tytuł jej tekstu "Wrocław miastem szachów" jest "odrobinę" przesadzony. Średniej wielkości miasto ma tylu szachistów a Wrocław to przecież metropolia - w 2016 roku Europejska Stolica Kultury.
I jeszcze jedno - jeśli jakiś poważny sponsor dojdzie do tych samych wniosków co ja, to szerokim łukiem będzie obchodził Aleje Jerozolimskie, bo nikt nie lubi, by go nabijano w butelkę.
P.s.
Tekst Pani Rzepeckiej powstał 27 czerwca. Można było w internecie sprawdzić, jaka będzie frekwencja we Wrocławiu. Mnie zajęło to dwie minuty. I dopiero wtedy cokolwiek pisać.

Grajcie gambity - Anderssen vs Kieseritzky (przyjęty Gambit królewski)