Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konikowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konikowski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2019

Nagrody IV Nocnego Turnieju w Szachach Parkowych - I miejsce cały TYSIĄC ZŁ bez podatku!! (2)

A&A Arkadia (pole golfowe) ufundowało m.in.
darmowe kursy gry z doświadczonymi instruktorami
Lista sponsorów i co za tym idzie, nagród IV międzynarodowego Turnieju w szachach parkowych (21 września 2019 - Pabianice) o Puchar Grzegorza Mackiewicza Prezydenta Miasta stale rośnie. Oprócz wymienionych wcześniej Urzędu Miejskiego, Starostwa Powiatowego, PAFANY S.A, Centrum Handlowo-Rozrywkowe "Tkalnia" i Jerzego Konikowskiego dołączyli ZWiK Pabianice, A&A Arkadia - pole golfowe, firma CEBE, redakcje pabianickich gazet (Życie Pabianic i Nowe Życie Pabianic) i pabianicka telewizja PRO-MOK.
Jednak to nie wszystko. Trwają cały czas pozytywne negocjacje. O szczegółach oczywiście natychmiast będę informował.
Pamiętajcie! W Pabianicach zawsze było atrakcyjnie i bogato!!
Link do zapisów po lewej stronie Szacharni

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Jerzy Konikowski ufundował "Obronę skandynawską" dla uczestników Nocnych Szachów w Pabianicach (21.09.2019

Miło mi donieść, że już dotarły do mnie monografie "Obrony skandynawskiej" autorstwa Jerzego Konikowskiego. Zostaną one włączone do puli nagród IV międzynarodowego, nocnego turnieju w szachach parkowych o Puchar Grzegorza Mackiewicza - prezydenta Pabianic (regulamin po lewej stronie Szacharni.
Pan Jerzy od kilku lat jest stałym sponsorem pabianickich imprez szachowych. Serdeczne dzięki w imieniu uczestników za tak cenne wydawnictwa i oczywiście polecam się na przyszłość. Łączę pozdrowienia
Krzysztof Długosz

czwartek, 23 sierpnia 2018

Rośnie pula nagród III Nocnego Turnieju w Szachach Parkowych (Pabianice 15 września 2018)

To jest znakomity tytuł,
nie tylko dla najmłodszych
Uwaga! Pula nagród III Nocnego Turnieju w Szachach Parkowych o Puchar Prezydenta Pabianic Grzegorza Mackiewicz rośnie. Tradycyjnie już dla pabianickich imprez Jerzy Konikowski (autor znakomitych publikacji szachowych) ufundował nagrody książkowe dla najmłodszych uczestników.
To jednak nie wszystko, ale o tym już wkrótce!!

niedziela, 23 lipca 2017

Radek Wojtaszek wygrał Dortmund 2017! Wielkie gratulacje!!

Jerzy Konikowski dał sygnał do historycznego
zwycięstwa polskiego arcymistrza w Super-turnieju
w Dortmundzie
Wojtaszek, Radoslaw (POL) - Nisipeanu, Liviu-Dieter (GER)
Dortmund 23.07.2017 VII runda
E32

1. d4 Nf6 2. c4 e6 3. Nc3 Bb4 4. Qc2 d6 5. Bd2 Nc6 6. Nf3 O-O 7. a3 Bxc3 8. Bxc3 Qe7 9. e3 a5 10. Be2 e5 11. dxe5 dxe5 12. h3 Rd8 13. O-O e4 14. Nd4 Nxd4 15. Bxd4 c5 16. Bc3 a4 17. f4 Bd7 18. f5 Bc6 19. Rf4 Rd6 20. Raf1 Rad8 21. Qc1 Nd7 22. f6 Nxf6 23. Qe1 Ne8 24. Rxf7 Qxf7 25. Rxf7 Kxf7 26. Qg3 Nf6 27. Qe5 Rd2 28. Bxd2 Rxd2 29. Kf1 Rc2 30. Ke1 Rc1+ 31. Kd2 Rg1 32. g4 h6 33. h4 g5 34. hxg5 hxg5 35. Qxg5 Bd7 36. Qxc5 Bxg4 37. Bxg4 Rxg4 38. Qc7+ Ke6 39. Qxb7 Rg2+ 40. Kc3 Re2 41. Qc8+ 1:0

czwartek, 7 stycznia 2016

Na płocie napisali "dupa". Chciałem pocałowć - drzazga mi weszła w język (2)

Wracam do paskudnego tekstu opublikowanego na blogu Jerzego Konikowskiego o słynnym rosyjskim szachiście-trenerze pedofilu.
Właściciel bloga zacytował oświadczenie autora (przepisywacza) tekstu z gazety "Fakt":
Nasz blog nie ocenia, nasz blog podaje fakty; od oceny i interpretacji jest sąd, który wydał wyrok – o tym fakcie zaś poinformowali dziennikarze. Rolą dziennikarzy (a w tym blogerów) jest pokazywanie rzeczywistości – a ta składa się z dobrych i (niestety) złych stron.

Fakty wedle bloga Jerzego Konikowskiego: "Słynny rosyjski szachista"
Fakty - Anatolij Shingirey nie posiada żadnego tytułu międzynarodowego a jego obecny ranking to 2093. Ja obecnie mam o pięć punktów mniej a nigdy mi go głowy nie przyszło, by uważać się za znanego polskiego szachistę - nie mówiąc już o Rosji.

Fakty według bloga Jerzego Konikowskiego - opublikowano okładkę podręcznika (jednego z najlepszych w Rosji) sygnowaną przez Anatolija Karpowa i Anatolija Shingireya.
Fakty - W Rosji, i nie tylko, jest taki zwyczaj, że jakiś kompletnie nieznany autor podpiera się wybitnym nazwiskiem (oczywiście nie za darmo). Bardzo prawdopodobne jest, że były mistrz świata tylko przekartkował "twórczość słynnego rosyjskiego szachisty" i za odpowiednią opłatą "użyczył" swojego wizerunku, bo cóż złego może w niej być! Takich wydawnictw (lepszych lub gorszych) są setki na świecie. I to pan Jerzy Konikowski musi doskonale wiedzieć!

Fakty według bloga Jerzego Konikowskiego: 
Niestety, 49-letni szachowy mistrz z Moskwy miał też swoją mroczną tajemnicę. Był pedofilem!
Fakty- Shingirey nie przyznał się do winy a wyrok jest nieprawomocny. Według polskiego prawa, człowiek jest niewinny do momentu uprawomocnienia się wyroku!!

Fakty według bloga Jerzego Konikowskiego: autor przytacza opinie trzech anonimowych instruktorów popierających jego tezy a dalej pisze:
"A podane informacje nie obrażały żadnych instruktorów szachowych w Polsce, i nie narażają ich na nic. No bo kogo mają niby obrażać? Przecież to wydarzyło się w Rosji". 
Fakty - Opinie trzech anonimowych instruktorów nie są wiarygodne dla całego środowiska!! To jest zwykłe naciąganie Czytelnika, by próbować ratować swą tezę. Jak się to wydarzyło w Rosji - to co - nie dotyczy to polskiego środowiska szachowego? Jak tak, to po co pisać i dla kogo? Zero logiki!

Reasumując: 
O całą sprawę zapytałem słynnego arcymistrza, trenera, działacza FIDE i komentatora największych wydarzeń szachowych na świecie, doskonale znającego rosyjskie szachy. O temacie usłyszał dopiero ode mnie. "Bohater" całego skandalu jakieś drobne sukcesy w Moskwie miał, ale nigdy znanym trenerem nie był. Jego podopieczni nie zdobyli żadnych znaczących laurów. Pracował u bogatych rodziców, których oczywiście naciągał czyniąc ich dzieciom przy okazji ogromną krzywdę. Shingirey został skazany na 15 lat kolonii karnej i 1,5 miliona rubli grzywny, jednak to jest wyrok nieprawomocny. Arcymistrz, znając realia rosyjskiego prawa, zauważył jednak, że skuteczność apelacji jest bardzo mało prawdopodobna.
Nie jestem obrońcą pedofilii a moją negatywną reakcję wywołuje jedynie sposób podawania informacji na blogu Jerzego Konikowskiego, którego ponoć mottem jest "blog nie ocenia, ale podaje fakty". Stąd tytuł mojego poprzedniego posta "Na płocie napisali dupa. Chciałem pocałować - drzazga w język weszła". Tak naprawdę jedynym faktem jest przekopiowanie z "Faktu" treści artykułu. Będąc adwokatem diabła, podałbym pana Konikowskiego do sądu o zniesławienie'
Moim zdaniem powielenie "tekstu" Faktu niczemu nie służy, poza oczywiście taniej sensacji (KUP GAZETĘ!!). Gdyby w tytule napisano, że w Rosji, to nikt by się tym w Polsce nie zainteresował (to celowy i perfidny zabieg redakcji). Wpisywanie się w taką machinację szmatławca jest poniżej poziomu!
I już na koniec, powierzanie kilkuletniego dziecka obcej osobie sam na sam jest zdumiewające. Jeszcze bardziej zdumiewa, że się je podstawia, by nagrać dowody przestępstwa. Każdy kontakt z pedofilem jest dla niego traumą nie do określenia. A to był bogaty, moskiewski dom, gdzie na co dzień funkcjonowała nawet niania. 


sobota, 2 stycznia 2016

Na płocie napisali "dupa". Chciałem pocałowć - drzazga mi weszła w język

„Słynny szachista wykorzystywał seksualnie swoich uczniów, do których przychodził do domu, by tłumaczyć zasady gry. Najmniejsza ofiara miała zaledwie 4,5 roku. Rodzice dziewczynki odkryli prawdę dzięki nagraniu.
Słynnego rosyjskiego szachistę i, jak się okazało, perfidnego pedofila, czeka 15 lat więzienia oraz całkowity zakaz zbliżania się do dzieci. Anatolij Szingierej od wielu lat zajmował się nauką gry w szachy. Twierdził, że miał swoją specjalną metodę prowadzenia zajęć. Mężczyzna był również współtwórcą jednego z najlepszych rosyjskich podręczników, dzięki któremu młodzież szybko i skutecznie opanowywała tę grę.
Niestety, 49-letni szachowy mistrz z Moskwy miał też swoją mroczną tajemnicę. Był pedofilem!
Przez wiele lat pozostawał jednak nieuchwytny. Został złapany dzięki rodzicom 4,5-letniej dziewczynki, która zaczęła uczyć się gry w szachy w wieku 3 lat. Matka dziecka zauważyła pewne zmiany w zachowaniu swojej córki. W pokoju dziecka zainstalowała kamerę. Rodzice byli w szoku, kiedy zobaczyli nagranie. Anatolij dotykał dziewczynkę w miejsca intymne oraz wykonywał inne czynności o seksualnym charakterze. Okazało się, że ofiarami szachisty padły również inne dzieci…”

URL Trackback


Trackback - notka

Komentarzy: 9

  • szacharnia

    Jak można powielać takie teksty ze słynnego szmatławca!!
    Po pierwsze – gazeciarze-skandaliści piszą kompletnie nieuczciwie nie podając w tytule, że w Rosji. Znając dzisiejszych czytających – po nagłówku byli przekonani, że to u nas!!
    Po drugie – jaki to słynny szachista??
    Po trzecie – skąd Pan wie, że ten tekst ma cokolwiek wspólnego z prawdą? Powyższe wydawnictwo żyje tylko i wyłącznie ze skandali i paszkwili! Przegrało mnóstwo procesów o zniesławienie.
    Po czwarte – powielony tekst rzutuje na całe środowisko szachowe. Panie Jerzy, jest Pan doświadczonym człowiekiem, szachistą i trenerem. Czyta Pana bloga wiele osób. Jak Pan myśli, co będą sądzili teraz rodzice wysyłający dzieci na szachy?
    Bardzo proszę o pełne i dogłębne przedstawienie sprawy!!!
  • Skoczek2

    „Podajemy informacje pomyślne lub złe, ale zawsze prawdziwe!”
    ————————————————————-

  • Skoczek2 – autor tej informacji napisał: „Podajemy informacje pomyślne lub złe, ale zawsze prawdziwe!” i następnie podał źródło. Nie widzę więc żadnego zła. Każdy kto przeczyta ten tekst, to od razu widzi kraj tego wydarzenia.
    Bardzo dobrze, że Skoczek2 poruszył tę kwestię, która jest problemem całego świata i wszystkich dziedzin naszego codziennego życia, nawet kościoła! Rodzice powinni być więc ostrożni w trakcie wysyłania swych dzieci na jakiekolwiek zajęcia, także szachowe. Pedofile są wszędzie!! Niestety takie mamy czasy.
    Co do opinii o środowisku szachowym w Polsce, to wiemy dokładnie jakie ono jest. Na tym blogu podałem wiele negatywnych zachowań zawodników i trenerów. I o podobnych przypadkach będę dalej pisać. Nasze środowisko nie jest idealne, niestety! A co najbardziej szokujące jest, że wiele z tych agresywnych osób jest związanych z działalnością Polskiego Związku Szachowego. Przypominam niedawną historię o pewnym arcymistrzu, który w chamski sposób zareagował na pewną informację Skoczka2, czy znanego trenera MASZ, który osoby o innych poglądach od niego, wyzywał od „impotentów szachowych” itd.
    A więc Panie Krzysztofie proszę o obiektywne spojrzenie na problemy polskich szachów. Sam Pan jest od wielu lat związany z tym środowiskiem i często poruszał w przeszłości różne drażliwe kwestie. Trzeba o tym pisać i przypominać. Może w końcu polskie środowisko szachowe zostanie oczyszczone od chamstawa dużego kalibru, braku tolerancji i szacunku dla tych, którzy wiele pozytywnego zrobili i dalej czynią dla naszych szachów itd.
  • Dolek

    Dlaczego „Szacharnia” tak emocjonalnie przyjęła tę wiadomość? Przecież to jest aktualny problem. Wcześniej to zostało opublikowane na tym blogu:http://tylkoszachy.blogspot.de/2015/12/znany-rosyjski-trener-szachowy-pedofilem.html
  • Adamek

    Nie wiem dlaczego wpis Skoczka2 tak zdenerwował K.Długosza. Po treści źródłowego artykułu można zorientować się że to nie było w Polsce.

  • Co do wypowiedzi Krzysztofa Długosza
    ______________________________
    „Po czwarte – powielony tekst rzutuje na całe środowisko szachowe. Panie Jerzy, jest Pan doświadczonym człowiekiem, szachistą i trenerem. Czyta Pana bloga wiele osób. Jak Pan myśli, co będą sądzili teraz rodzice wysyłający dzieci na szachy?”
    ______________________________
    Rzutuje tylko w ten sposób, że pokazuje coś co się wszędzie zdarza, a środowisko szachowe nie jest tu wyjątkiem. Zresztą dlaczego to środowisko miało by być wyjątkiem w różnych dziedzinach? Różne sytuacje zdarzają się wśród szachistów, ale to że to są szachiści, nie może stanowić powodu do ukrywania negatywnych zachowań. To nie jest tak że szachami zajmują się tylko ludzie nieskazitelni, stąpający po wyżynach moralności. A co teraz będą myśleli rodzice wysyłający dzieci na szachy? To że szachy skupiają takie same osoby jak każda inna dziedzina życia, sportu, gier, zainteresowań, zabaw, że tak samo jak wszędzie, rodzice muszą uważać na to komu powierzają swoje dzieci. Że nie wszyscy trenerzy to anioły, że niektórzy powinni być odsunięci od pracy z dziećmi.
  • Mat

    Bardzo dobrze, że Rosjanie to ujawnili. Szachiści to nie „święte krowy” i takich spraw nie można zamiatać pod dywan.

  • Nieprawidłowości w świecie szachowym są niestety na porządku dziennym. Sporo ich można odnaleźć, wpisując w Google hasło scandal in chess, albo cheating in chess. Ten drugi zwrot jest już na tyle popularny („dziękuję” za taką popularność szachów), że już podczas wpisywania we wyszukiwarkę, Google same podpowiadają że chodzi o oszustwa w szachach. Obawiam się że niedługo szachy staną się symbolem oszustw w grach. Kiedyś mówiło się o oszukiwaniu w kartach, np. w pokerze, a teraz tą niechlubną pałeczkę przejmuje nasza gra figurkami.

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.

piątek, 24 stycznia 2014

Jerzy Konikowski ma 67 lat - gratulacje!!

Pana Jerzego poznałem, gdy wracaliśmy z mistrzostw Polski szkół średnich z Katowic do Łodzi.
To był chyba 1978 rok.
Jako "rozszalali" młodzi ludzie nie chcieliśmy go wpuścić do przedziału w pociągu.
Był jednak "upierdliwy" i przyszedł z konduktorem.
Potem na mistrzostwach Polski juniorów Zbigniew Czajka mi o tym opowiedział i stwierdził,
że to trener kadry juniorów. Zrobiło mi się "ciepło".
Panie Jerzy, mam formalną okazję Pana za ten incydent przeprosić
i choć Pan jest młodszym blogerem, to życzę stu lat w doganianiu Krzysztofa Długosza.
I oczywiście "zatwardziałych" swoich poglądów na szachy,
bo pewnie jesteśmy jednymi z nielicznych, którym tak poważnie zależy na rozwoju
królewskiej gry - bezinteresownie.

Wszystkiego Najlepszego!! 

poniedziałek, 4 listopada 2013

Z bloga Jerzego Konikowskiego

Krzysztof Długosz porusza na swojej Szacharni sprawę absencji najlepszego polskiego zawodnika arcymistrza Radosława Wojtaszka w Drużynowych Mistrzostwach Europy:

Takiego skandalu w polskim sporcie jeszcze nie było!!

To jest prawdziwy skandal. Polski Związek Szachowy doprowadził do organizacji w Warszawie drużynowych mistrzostw Europy (brawo), znalazł wielu sponsorów z ministerstwem sportu i PKOl-em na czele. Szczyci się, że to jest największa impreza szachowa w Polsce od 1935 roku a tu najlepszy polski szachista nie wystartuje, bo musi pomagać (czytaj: zarabiać pieniądze) Anandowi w obronie tytułu mistrza świata.
Zbieżność terminów postawiła przed Radosławem Wojtaszkiem pytanie: czy ważniejsza jest reprezentacja Polski, czy pieniądze Ananda? Dokonał wyboru, być może dla siebie słusznego, ale dla polskich szachów nieprawdopodobnie złego. Gdy wszyscy, którzy partycypują w mistrzostwach, się o tym dowiedzą, przenigdy nie dadzą złamanego grosza Polskiemu Związkowi Szachowemu na cokolwiek. Przecież tym facetom z Warszawy nie zależy na wyniku reprezentacji, bo zgodzili się na absencję Wojtaszka – jedynego liczącego się na świecie polskiego szachisty. A jak im nie zależy, to komu ma zależeć?
W innych dyscyplinach sportu taka sytuacja jest wręcz niemożliwa. Nawet Robert Lewandowski karnie stawia się do gry reprezentacji Polski i to w meczach o przysłowiową pietruszkę. Za tę sytuację w pełni odpowiada kierownictwo Polskiego Związku Szachowego. Moim zdaniem powinno być rozpędzone na cztery wiatry, bo SZKODZI polskim szachom.
Postawy Wojtaszka nie będę komentował. Dokonał wyboru, za który będzie ponosił osobiste konsekwencje i to chyba do końca swojej kariery szachowej.
/////////////////////////////////////////////
Też wydaje mi się, że to jest ewenement w skali światowej, aby najlepszy zawodnik zrezygnował z reprezentowania swojego kraju w najważniejszej imprezie roku na rzecz zarobku dla obcego państwa. Na pewno praca dla mistrza świata jest dużym wyróżnieniem dla naszego szachisty, ale bronienie barw Polski jest przecież zaszczytem i powinno stać na pierwszym miejscu.
A swoją drogą to dlaczego Polski Związek Szachowy zorganizował mistrzostwa Europy w tym samym czasie, co mecz Anand-Carlsen? Przecież termin tego pojedynku był już dużo wcześniej znany w mediach!


URL Trackback


Trackback - notka

Komentarzy: 33


  • Może teraz Rada Przyjaciół Szachów naradza się jak po przyjacielsku rozwiązać ten problem?
  • Mat

    Ciekawe co to za stwór i jakie ma cele Rada Przyjaciół Szachów. Szukałem informacji na stronie PZSZachu i nic nie znalazłem.
  • amator

    Autor tekstu niepotrzebnie atakuje Wojtaszka. Wojtaszek zachował się prawidłowo, dotrzymując umowy zawartej z Anandem. Termin meczu był znany wcześniej. Wojtaszek nie miał żadnego wyboru!
    Trudno mówić o ewenemencie w skali światowej. Kasparow, Kramnik, Fischer, Anand wiele razy nie grali na Olimpiadach.

  • Ależ nikt nie atakuje Wojtaszka. Natomiast jeżeli Wojtaszek wcześniej podpisał jakąś umowę z Anandem, to mógł wynegocjować zapis o możliwości udziału w jakiś prestiżowych dla Polski wydarzeniach szachowych.

  • Akurat miałem na uwadze inne dyscypliny sportowe, a nie szachy. Te wymienione nazwiska to światowe gwiazdy szachów. Natomiast Wojtaszkowi jeszcze daleko do tej klasy. I dlatego powinien poświęcić się grze, a nie pracy analitycznej, która mu nie pozwala w aktywnym uczestnictwie w turniejach. Oczywiście Wojtaszek wybrał taką drogę i to jest jego sprawa. Tylko PZSZach powinien już dawno usunąć go dla przykładu z kadry i na jego miejsce wstawić jakiegoś młodego zawodnika, dla którego bronienie barw Polski jest ważniejsze od zarabiania pieniędzy w obcym kraju.
  • Hetman

    Wojtaszek jasno się określił, chce kasy i dlatego zrezygnował z reprezentowania Polski na tak ważnej imprezie. Prawdopodobnie Anand przegra mecz, i nie będzie już zajęcia dla Wojtaszka. Czy zatem warto było jeszcze raz trzymać się Ananda kosztem pozostawienia niesmaku w Polsce? My się dziwiliśmy że któregoś dnia O. Sułypa uciekł z Polski z powrotem na Ukrainę. Ale wrócił do swoich. A Wojtaszek co? Wypiął się na reprezentowanie Polski.

  • Szkoda tylko że nikt nie pomyślał by te dwie wielkie imprezy zorganizować w nie kolidujących ze sobą terminach.

  • Faktycznie jest to niedopatrzenie.
  • amator

    Wojtaszek na nic się nie wypiął, to na Wojtaszka wypięli się nasi działacze. Skoro wybrali taki termin na organizację turnieju, wiedząc o meczu Ananda, to znaczy, że nie potrzebują Wojtaszka w drużynie. A Wojtaszek „chce kasy”, bo jest zawodowym szachistą.

  • Warto pamiętać o czymś takim jak patriotyzm, który nie powinien ograniczać się tylko do wywieszenia flagi z okazji kilku świąt państwowych. Przejawem patriotyzmu jest też występowanie sportowca w barwach własnego kraju, szczególnie na ważnych dla swojego kraju imprezach sportowych!

  • Największym sukcesem szachowym Wojtaszka jest to, że Anand go zauważył i wybrał. Wojtaszek nie rozczarował Ananda, ciągle dla niego pracuje. A w kadrze nikomu miejsca nie zajmuje, bo w niej nie jest.

  • Gość napisał: Temat „Wojtaszek” to poważna sprawa. Wiadomo było, że mecz o MŚ będzie w listopadzie, a jeszcze do tego dochodzi tzw. Comarch Team – jeśli Wojtaszek otrzymywał tam forsę, to musi grać, niezależnie od Ananda. Nawet jak forsa była mała!! Chyba, że „Comarch” to lipa i nikt nie prowadził zajęć, ani nie brał gaży.

  • Pani Galu. Nikt nie neguje faktu, że praca dla Ananda była pożytecznym wydarzeniem w życiu Wojtaszka, ale liczenie dla kogoś wariantów nie może być postrzegane jako największy sukces życiowy! Liczenie wariantów dla innych szachistów powinno być tylko jednym z elementów rozwoju szachowego Radka, na drodze do jego największego sukcesu życiowego, jakim powinny być występy i zwycięstwa w wielkich turniejach i superturniejach, a także powszechne uznanie go szachistę zbliżonego do elity światowej. Ale uznanie wyrażone nie przez PZSzach czy osoby związane z nim, lecz przez arcymistrzów z czołówki światowej.

  • Ja jestem skłonny powiedzieć że Wojtaszek powoli szykuje się do roli trenera.

  • Ma Pan rację, też tak sądzę. Niestety Radek nie osiągnął zbyt dużo w grze praktycznej. Błysnął, ale na krótko. Szkoda. Może sprawdzi się jako trener, ale liczyłem na na jego wielka karierę jako aktywnego szachisty. Kiedy doczekamy się rodaka który na prawdę będzie w stanie zagrozić elicie światowej?

  • Jest szansa że za jakieś 10 do 15 lat.
  • Krystian

    Chyba taki musi się dopiero narodzić.
  • karol2

    Proszę zająć się tymi tematami:
    1. Uczestnicy oficjalnie zgłoszeni przez PZSZACH to:
    http://etcc2013.com/pl/uczestnicy/polacy/
    Arcymistrz Radosław Wojtaszek
    2. Na liście nie ma tego Arcymistrza.
    3. Zgodnie z Regulaminem Kadry Narodowej mógł być powołany do kadry:http://www.pzszach.org.pl/pub/6/272/Regulamin_Kadry_Narodowej.pdf
    Zgodnie z punktem 2.6 prawdopodobnie nie mógł być powołany do kadry ad hoc, więc nie mógł być na powyższej liście. Dlaczego tam się znalazł?
    Wojtaszek, Gajewski, Soćko, Bartel, Świerszcz.
    vs Soćko, Bartel, Gajewski, Świerszcz, Mitoń.
    4. Z kolei Kadra od 1 lipca (!) to:
    http://www.pzszach.org.pl/index.php?idm=1&idm2=243&id=1514
    Soćko, Bartel, Gajewski, Świerszcz, Mitoń, Duda.
    5. Punkt 12.8 regulaminu to:
    Wykluczenie lub rezygnacja z członkostwa w Kadrze Narodowej skutkuje utraceniem uprawnień
    do nominacji do Reprezentacji.
    Czyli nie będąc w Kadrze nie mógł być w Reprezentacji!
    To dlaczego go pokazali?!
    Moim zdaniem, coś jest do wyjaśnienia.
    No i najważniejsze, Wojtaszek jest bez winy. W świetle regulaminu nie ma sobie nic do zarzucenia, po prostu nie jest kadrowiczem i już. Inna sprawa, że może co 6 miesięcy być/nie być jak mu wygodnie…Ale to regulamin nie On decyduje o tym.
  • Krystian

    Od wyjaśnienia tej sytuacji jest PZSZach. Oczywiście i jak zwykle nie będzie żadnej reakcji od związku ponieważ nasi włodarze związkowi olewają polskich szachistów. Od MEJ w Budvie upłynęło już sporo czasu i nadal nie ma żadnej informacji o ukaraniu winnych za ten skandal.

  • To w końcu jak jest z Wojtaszkiem, wystąpi na mistrzostwach czy nie? Bo według informacji na oficjalnej stronie mistrzostw, to jednak wystąpi w polskiej drużynie.
  • Radko

    Poczekajmy do rozpoczęcia turnieju. Wtedy się dowiemy. Wcześniej PZSZach nie puści pary.
  • karol2

    To może oficjalnie napiszecie do PZSZAChu prośbę o wyjaśnienia kto gra w Kadrze/Reprezentacji?
    Bo sami zainteresowani (top 6) są chyba za bardzo zainteresowani ;-) …
    W końcu zgodnie z informacją: Soćko, Bartel, Gajewski, Mitoń szkolą Świerszcza (między innymi) w teamie Wojtaszka.
    Jesteśmy dużą rodziną.
    W zasadzie tylko Krasenkow, Kempiński i Moranda mogą być zainteresowani.
  • Krystian

    Jeśli pan wierzy, że PZSzach zareaguje na list, to proszę napisać. Ja nie wierzę w cuda i nie będę tracić czas na pisanie listów.
  • Hetman

    Dziwna sprawa z tym Wojtaszkiem. Nie wiadomo czy w końcu wystąpi na mistrzostwach czy nie.
    A ciekawe co wogóle słychać w tej całej grupie Wojtaszek Comarch Team.
    Pewnie niewiele, bo PZSzach zlikwidował blog o tej grupie. Ale już bardzo zapracowane osoby z profesjonalnego biura nie mają czasu na usunięcie od wielu miesięcy nie działającego linka do blogu Wojtaszek Comarch Teamu. Grupa WCT nie ma większych osiągnięć, więc nie ma o czym pisać. Ciekawe czy poza Akademią Młodzieżową wogóle są tam prowadzone jakieś zajęcia? Może tylko podpisywanie jakiś „wirtualnych” faktur na „wirtualne” treningi.

  • Uważam, że nie należy panikować. Musimy odczekać. Niedługo rozpoczynają się DME i wtedy wszystkiego się dowiemy.
  • slawomirus

    Ciężka sprawa z tą zbieżnością terminów. Trudno odmówić mistrzowi świata, tym bardziej, że to nie pierwszy raz. Dla takich chwil jak te w Moskwie w 2012 roku się żyje.
    http://mateinmoscow.wordpress.com/2012/05/30/30-may-that-was-close/teamanand-1000/
    http://mateinmoscow.wordpress.com/2012/05/30/30-may-that-was-close/cheers-1000/
  • Krystian

    Dla kasy, kosztem własnej kariery.
  • Krystian

    Oto cała korespondencja:
    poniedziałek, 4 listopada 2013
    Głupoty Długosza według trzykrotnego mistrza Polski!!
    Robert Krasiewicz lubi to.
    Mateusz Bartel Szanowny Panie, po co Pan znowu pisze takie głupoty? Czy wysilił się Pan choć odrobinę, by zweryfikować swoje domysły? Po pierwsze, to termin DME był ustalony w pierwszej kolejności, a FIDE ten fakt zignorowało. Po drugie PZSzach czynił starania, by tu…Zobacz więcej
    31 października o 22:36 · Lubię to! · 18
    Krzysztof Długosz Czy nie prościej było umieścić ten wpis na stronie PZSzach dwa tygodnie temu a nie czekać aż Długosz napisze „głupoty”. Myśleliście pewnie, że sprawa kolejny raz zamiecie się pod dywan. I jeszcze jedno – FIDE nie jest organizatorem DME tylko ECU. Wiceszefem jest pan Sielicki. Przecież dla Wojtaszka FIDE nie przełoży meczu Anand – Carlsen!! To ECU powinno TO zrobic
    31 października o 23:39 · Nie lubię · 3
    Krzysztof Długosz W tekście o wolontariacie napisałem „A może po prostu w PZSzachu boją tego, co piszę na ich temat?”. Dziękuję bardzo za potwierdzenie mojej tezy. Kto myśli inaczej jak WY – póki macie władzę – nie podskoczy. To jest demokratyczna dewiza związku. Gratulacje?!
    31 października o 23:52 · Nie lubię · 1
    Mateusz Bartel Szanowny Panie. Nie mam pojęcia czemu używa Pan wobec mnie liczby mnogiej. Nie jestem członkiem Zarządu, a jedynie zawodnikiem. Nie mam możliwości pisania na stronie Związku. Jako wielki dziennikarz i obrońca „myślących inaczej” powinien Pan umieć to sprawdzić.
    Trudno ustosunkowywać się do pańskiego „podskakiwania”, bo niestety podczas zabierania głosu nie ma Pan podstawowych informacji, a wszelkie insynuacje, których się Pan dopuszcza, sugerują złą wolę związku. Pan zawsze wie lepiej, mimo że najczęściej nie wie Pan nic. Czy tak trudno było zaznajomić się z sytuacją? Owszem, to ECU odpowiada za DME. Ale skoro termin DME ustalony był najpierw, to FIDE powinna mieć to na uwadze. Pan jednak stara się tego nie rozumieć. Patrząc zresztą na składy niektórych drużyn można się domyślać, że nie tylko nasza reprezentacja traci na tej kolizji.
    Na przyszłość proponuję Panu odrobinę zachować odrobinę rzetelności w dociekaniu do prawdy i krztę szacunku wobec osób, o których Pan pisze.
    1 listopada o 00:28 · Lubię to!
    Krzysztof Długosz Z takimi wszechwiedzącymi, najmądrzejszymi, wręcz genialnymi i dobrze wychowanymi zawodnikami trudno jest dyskutować, zwłaszcza, że ja piszę o czymś innym a on swoje. Związek zawalił sprawę a Długosz jest winien, bo o tym napisał. Jeszcze raz powtarzam – na stronie związku już dawno powinno być wyjaśnienie całej sprawy!! Myślę, że takie chowanie głowy w piasek doceni ministerstwo sportu i sponsorzy DME.
    1 listopada o 00:42 · Nie lubię · 1

  • „Czy nie prościej było umieścić ten wpis na stronie PZSzach dwa tygodnie temu a nie czekać aż Długosz napisze „głupoty”. Myśleliście pewnie, że sprawa kolejny raz zamiecie się pod dywan”
    _______________
    To jest bardzo celna uwaga. Po to PZSzach ma własną stronę internetową, aby na niej publikować takie informacje. Tylko że w profesjonalnym biurze nikt nie pali się do częstej aktualizacji strony i do zamieszczania informacji które mogłyby ostudzić nastroje i wyjaśnić nieścisłości.
    Gdyby nasz arcymistrz Mateusz Martel w swoich partiach turniejowych wykazywał tyle kreatywnej bojowości i aroganctwa co w swoich wypowiedziach internetowych, to z pewnością już dawno awansowałby na szachistę z elity światowej.
  • Tedi

    Mateusz stracił zimną krew. Kiedy na blogach Długosza i Konikowskiego pokazywano jego żenujące porażki w kilkunastu posunięciach (brak znajomości debiutów) zaciskał zęby.
    Teraz splunął jadem. Popieram zdanie K.Kledzika – niech może zajmie się swoimi brakami szachowymi zamiast tyle się udzielać.
    I na koniec jedna uwaga – sądzę, że Bartel (i inni z tej grupy trzymającej władzę ) tego nie rozumieją:
    Długosz, Konikowski i paru innych mają swoje strony internetowe i utrzymują je całkowicie bez wspomagania się ze środków Państwa Polskiego.
    A nasi kadrowicze, działacze utrzymują się dzięki dotacjom na sport szachowy pochodzących z budżetu państwa na któeych wszyscy płacimy podatki. I ja, i pan Krzysztof Kledzik i Krzysztof Długosz i pani Hania sprzedająca w warzywniaku.
    I mamy prawo do informacji, kontroli, sprawdzania wydatków, komentowania idiotycznych decyzji, komentowania partii „wybitnego” Bartla itd.
    I to jest nasze prawo i będziemy z niego korzystać
    Tadek
  • slawomirus

    Efektem całego zamieszania jest na razie wycofanie zdjęcia Radosława Wojtaszka ze strony internetowej mistrzostw Europy (szkoda, że nie ma zdjęcia Mitonia).Chyba wszystko się powoli wyjaśnia. Długosz ma rację , polityka informacyjna PZSzach różnych obszarach jest słabiutka. Rozumiem, że trudno było pisać w kwietniu 2013, że Wojtaszek prawdopodobnie nie weźmie udziału w mistrzostwach Europy ze względu na zbieżność terminów i zobowiązania wobec Ananda. Teraz jednak przed mistrzostwami należałoby to wyraźnie napisać chociażby ze względu na krztę szacunku wobec kibiców i sponsorów. Nie wszyscy są wtajemniczeni, panuje dezinformacja i niepewność. Wojtaszka jakoś rozumiem w tej sytuacji, znalazł się między młotem i kowadłem, kierował się własnym interesem. Poza tym był poza kadrą. Bardziej symptomatyczny był chyba brak udziału w indywidualnych mistrzostwach Polski, co było obowiązkiem jako kadrowicza w pierwszej połowie roku.
    Zmienić ustalone terminy zawodów nie jest łatwo z różnych powodów, chciałbym zobaczyć te wielkie starania PZSzach o zmianę terminu drużynowych mistrzostw Europy.

Dodaj komentarz

Zalogowano jako szacharniaWyloguj »